Wiedza

Zbrojenie płyty fundamentowej - pręty, siatki i dziewięć punktów przed betonowaniem

Autor: Wojciech Tracichleb 17 min czytania

Zbrojenie to ostatnia rzecz w całej płycie, którą jeszcze widać. Po nim przyjeżdżają betoniarki i od tego momentu stal istnieje już tylko na zdjęciach i w papierach. Dlatego pytanie o to, jakie zbrojenie idzie w płytę fundamentową, prawie nigdy nie jest pytaniem o teorię. Jedni chcą wiedzieć, co im ekipa położy i po czym poznać, że dobrze; drudzy budują sami i szukają rysunku, którego nikt im nie chce narysować. Poniżej jest jedno i drugie: z czego składa się zbrojenie płyty, skąd bierze się jego rysunek, jak układamy je u siebie krok po kroku i jakich dziewięć rzeczy warto obejrzeć, zanim ktokolwiek zamówi beton.

Z czego składa się zbrojenie płyty fundamentowej

W płytach fundamentowych najczęściej stosuje się tak zwane belki wzdłuż ścian nośnych, a cała reszta wypełniona zostaje siatką, często w dwóch warstwach. Siatkę przeważnie tworzy się na miejscu, układając i wiążąc ze sobą pręty zbrojeniowe. Na projektach zazwyczaj zaznaczone są również dodatkowe wzmocnienia w newralgicznych miejscach lub narożnikach.

Rozłóżmy to na części, bo z tych czterech rzeczy składa się praktycznie każda płyta pod dom jednorodzinny:

  1. Siatka dolna leży kilka centymetrów nad podłożem i pracuje tam, gdzie płyta jest rozciągana od spodu, czyli między podporami.
  2. Siatka górna leży nad nią i przejmuje rozciąganie przy górnej powierzchni, głównie w pasach nad ścianami i słupami.
  3. Belki wzdłuż ścian nośnych to zagęszczone pasy zbrojenia dokładnie tam, gdzie na płytę zejdzie największe obciążenie z góry. To one, a nie sama siatka, przenoszą ciężar ścian.
  4. Wzmocnienia i startery to wszystko, co konstruktor dorysował poza schematem: dodatkowe pręty w narożnikach, pod słupami i przy dużych otworach oraz pionowe pręty wypuszczone tam, gdzie staną słupy albo trzpienie.

Do tego dochodzą rzeczy, których na rysunku konstrukcyjnym często w ogóle nie ma, a bez których siatka nie utrzyma się na swoim miejscu: dystanse pod dolną siatką, koziołki między siatkami i drut wiązałkowy.

Jest też jeden szczegół geometrii, który łączy zbrojenie z murowaniem. W książce ująłem to tak: osobiście preferuję, gdy płyta fundamentowa jest o 5 cm szerzej niż ściana. Dzięki temu ciężar budynku rozkłada się na płycie bardziej równomiernie, a sama ściana stoi bezpośrednio nad wzmocnieniami w zbrojeniu płyty, a nie częściowo poza nimi. Jeśli w Twoim projekcie płyta fundamentowa jest równo ze ścianami, możesz ją poszerzyć w porozumieniu z architektem i kierownikiem budowy. My prowadzimy krawędź betonu 5 cm poza mur z każdej strony. Ważne jest przy tym, żeby razem z płytą poszerzyć siatkę, dokładając pręty, a nie rozciągając rozstaw: rozstaw jest z projektu i nie jest ruchomy.

Skąd bierze się rysunek zbrojenia i czy płyta musi być zbrojona

Musi. Beton świetnie znosi ściskanie i bardzo słabo rozciąganie, a płyta fundamentowa pracuje na zginanie: raz jest rozciągana od spodu, raz od góry. Stal jest w niej po to, żeby przejąć to rozciąganie. Niezbrojona płyta pod domem pęka, i nie potrzeba do tego obciążenia wyjątkowego - wystarczy zwykły ciężar ścian i grunt, który osiada nierównomiernie.

Rysunek zbrojenia pochodzi z projektu konstrukcyjnego płyty i tylko stamtąd. Konstruktor liczy go pod konkretny dom i konkretne warunki gruntowe, więc podaje w nim komplet danych: grubość płyty, średnice prętów, rozstaw i wielkość oczek, klasę stali, długości zakładów, otulinę oraz układ wzmocnień. Do rysunku dołączone jest zestawienie stali, czyli tabela z pozycjami: co ma być wygięte, w ilu sztukach, jakiej długości i o jakiej masie. To jest jedyny dokument, z którego da się uczciwie powiedzieć, ile stali wejdzie w Twoją płytę.

Dwie rzeczy, które z tego wynikają, warto powiedzieć wprost. Pierwsza: nie ma czegoś takiego jak typowe zbrojenie płyty fundamentowej, które można przepisać z internetu i położyć u siebie. Płyta pod dom parterowy na piaskach i płyta pod dwie kondygnacje z garażem na gruntach spoistych mają inne średnice, inne rozstawy i inne pasy wzmocnień, choć na zdjęciu wyglądają tak samo. Druga: rysunek nie jest sugestią. Jeśli siatka ma mieć oczko 15 × 15 cm, to nie można dopuścić do sytuacji, w której oczka mają 17 × 17 cm; a jeżeli strzemiona są zaprojektowane z drutu 8 mm, to właśnie takie należy zastosować. Napisałem to w książce dokładnie dlatego, że na budowach zdarza się to najczęściej, i to nie ze złej woli, tylko dlatego, że akurat tych prętów zabrakło na paczce.

Warto przy okazji wiedzieć, po co w ogóle jest konstruktor, skoro doświadczony wykonawca zrobiłby fundament i bez projektu. Zrobiłby, i pewnie nic by się temu fundamentowi nie stało, bo przezbroiłby wszystko z grubym nadmiarem. Konstruktor jest po to, żeby policzyć siły, które działają na budynek i na grunt pod nim, i dobrać konstrukcję z zapasem, który przepisy i tak w sobie mają. Kto nie ma pewności, robi zapasy, a te zapasy ktoś potem musi kupić.

W drugą stronę działa to tak samo, tylko konsekwencje są poważniejsze: projektów nie odchudzamy nigdy. Jako generalny wykonawca i jako autor portalu, na który ludzie przysyłają swoje projekty z pytaniami, widziałem już kilka razy „projekty zamienne” dostarczane przez wykonawców płyt: z podpisem, ale z płytą tak cienką i zbrojeniem o takiej średnicy pręta, że bardziej nadawałoby się na ogrodzenie niż pod fundament całego domu. Tak bym nigdy nie wykonał, bo w skali całej budowy to nie są kwoty, dla których warto szukać oszczędności akurat tutaj. Fundamentu, na którym stanął już budynek, w zasadzie nie da się poprawić. I to jest też powód, dla którego bez projektu konstrukcyjnego nie damy Ci wiążącej wyceny.

Jeżeli w dokumentacji Twojego domu projektu konstrukcyjnego płyty nie ma, to jest zadanie architekta adaptującego. Gdyby go nie przygotował, taki projekt może sporządzić nasz konstruktor. Co dokładnie zawiera i czym różni się od rysunku architektonicznego, rozbieramy w tekście o projekcie płyty fundamentowej.

Jak układamy zbrojenie, po kolei

Zbrojenie wchodzi na plac, gdy szalunki stoją, kanalizacja jest zasypana i sprawdzona próbą ciśnieniową, a podbudowa ma badanie zagęszczenia na piśmie. Kolejność ma znaczenie, bo każdy z tych etapów zakrywa poprzedni; cały przebieg opisujemy w artykule o budowie płyty krok po kroku.

Folia. Betonu podkładowego pod płytą u nas zwykle nie ma. Wolę wylać grubszy beton konstrukcyjny niż chudziak, bo chudziak nie jest elementem konstrukcyjnym, a to, co on chroni najbardziej - czyli otulinę od spodu zbrojenia - mamy dopracowane. Dlatego w porozumieniu z kierownikami i konstruktorami najczęściej od niego odstępujemy. Kiedy chudziak jest w projekcie, wyceniamy go jako osobną pozycję, żeby od razu było widać rząd wielkości różnicy. Jeżeli chudziaka nie ma, to przed rozpoczęciem układania zbrojenia trzeba położyć grubą folię budowlaną, która zapobiegnie zbyt szybkiej utracie wody przez świeżo wylany beton. To pierwsza rzecz, która ląduje na gotowej podbudowie.

Dystanse. Pod dolną siatkę idą u nas kostki brukowe, około dwóch sztuk na metr kwadratowy, i otulina od spodu wychodzi 6 cm. Kostka jest betonowa, więc nie ma jak się zapaść ani ugiąć. A po ułożonym zbrojeniu się chodzi, i to w najgorszym możliwym momencie, czyli w dniu betonowania, z buławą w ręku. Dlaczego to jest ważniejsze, niż wygląda, i czym różnią się dostępne rodzaje podpórek, rozpisujemy w tekście o dystansach do zbrojenia.

Siatka dolna. Siatkę wiążemy z prętów na miejscu, zamiast kupować gotowe zgrzewane arkusze. Powodów jest kilka i wszystkie są praktyczne: gotowa siatka z prętów o większej średnicy jest ciężka, trudno ją układać w wykopie, a przy łączeniu arkuszy trzeba dać duży zakład, więc spory procent stali idzie na zakładki zamiast na pracę w płycie. Wiązana siatka daje też tę przewagę, że w miejscu wzmocnienia po prostu dokłada się pręt.

Rozstaw odmierzamy drewnianymi przymiarami z nacięciami. Wymiar jest w nich na sztywno - 15 cm od osi do osi pręta, czyli w świetle oczko wychodzi około 14 cm - więc nie zależy od tego, czy ktoś tego dnia dobrze przyłożył miarkę i czy się nie pomylił przy trzysetnym skrzyżowaniu prętów. Do wiązania mamy cztery wiązarki, żeby awaria jednej nie zatrzymała frontu robót.

Koziołki i siatka górna. Między siatkami muszą stanąć podpórki, inaczej górna siatka po prostu położy się na dolnej. Robimy je sami, z wygiętego pręta, a na nich układamy pręty, które podtrzymują całą górną warstwę. Dopiero na tym leży siatka górna, wiązana tak samo jak dolna.

Belki, wzmocnienia, startery. Pasy pod ścianami nośnymi i wzmocnienia z rysunku wchodzą razem z siatkami, a narożniki belek łączy się wygiętymi prętami. Na końcu idą startery: pionowe pręty w miejscach przyszłych słupów i trzpieni.

Poziom. Ułożone zbrojenie poziomujemy niwelatorem laserowym. Na etapie betonowania najpierw ustawiamy niwelator na rzędną, którą płyta ma mieć, a potem szukamy najwyższego punktu na zbrojeniu - bo to on decyduje, czy nad prętem wszędzie zostanie tyle betonu, ile ma zostać.

Stal, którą układamy, jest już pocięta i pogięta, zanim dojedzie na działkę - dlaczego robimy to u siebie, opisuję niżej.

Dziewięć punktów, które warto obejrzeć przed betonowaniem

Sprawdzenie, czy zbrojenie zostało wykonane poprawnie, to zadanie dla kierownika budowy i to on wpisuje odbiór do dziennika. Poniższą listę napisałem w książce dla inwestorów, którzy chcą zobaczyć coś samodzielnie: każdy z tych punktów da się sprawdzić bez uprawnień, w kilkanaście minut, z rysunkiem w ręku.

  1. Czy między dolnym zbrojeniem a gruntem jest zachowany minimalny dystans, taki jak w projekcie? Najprostszy test: przejdź się po siatce i popatrz, czy gdzieś nie kładzie się na podłożu.
  2. Czy między bokami płyty a szalunkiem jest zachowany odpowiedni dystans, najczęściej minimum 2,5 cm? Odpowiednie otulenie zbrojenia betonem zwiększa wytrzymałość konstrukcji i chroni stal przed korozją.
  3. Czy rozstaw strzemion zbrojeniowych jest taki jak na projekcie?
  4. Czy średnica strzemion jest taka jak na projekcie? Najczęściej stosuje się strzemiona 6 mm, ale zdarza się, że konstruktor projektuje strzemiona o grubości 8 mm - i wtedy takich należy użyć.
  5. Czy średnice prętów się zgadzają? Często jest to fi 12 w przypadku belek pod ścianami nośnymi i fi 10 w przypadku prętów siatki. Czasem wzmocnienia lub belki projektowane są z prętów fi 16 i nie ma ich tam bez powodu.
  6. Czy wielkość oczek siatki jest taka jak na projekcie, na przykład 15 × 15 cm? Zmierz w kilku miejscach, nie w jednym.
  7. Czy narożniki belek ułożonych wzdłuż ścian nośnych są ze sobą połączone wygiętymi prętami i czy układ prętów w narożnikach jest prawidłowy?
  8. Czy tam, gdzie pręty muszą się ze sobą łączyć, jest zrobiona odpowiednio długa zakładka? Najczęściej minimum 50 cm.
  9. Czy we wszystkich miejscach, gdzie będą słupy lub trzpienie, są wypuszczone startery i czy są one odpowiednio wysokie? Po wylaniu betonu powinny wystawać na minimum 50 cm.

Do tego dorzucamy dziesiąty punkt, którego w książce nie ma, bo dotyczy dnia betonowania: czy zbrojenie jest czyste. Stal zabłocona albo zalana zaprawą gorzej wiąże się z betonem, a błoto na prętach w wykopie po deszczu jest normalną rzeczą, nie wyjątkiem.

Tę listę przechodzimy na własnych budowach, zanim zamówimy beton, a ułożone zbrojenie fotografujemy: dokumentacja zdjęciowa zbrojenia trafia na Twoją platformę razem z resztą papierów z budowy. Betonują potem nasi ludzie; pompę organizuje betoniarnia, która dowozi mieszankę, a dokumenty każdej dostawy sprawdzamy przy wjeździe na budowę, przed wylaniem, a nie po nim - żeby wykluczyć sytuację, w której przyjechał inny beton niż zamówiony. Odbiór wpisuje do dziennika Twój kierownik budowy, bo przy płycie wchodzimy tylko na jeden etap budowy i to on jest po Twojej stronie. Szerszy poradnik odbiorowy dla inwestora, obejmujący także ławy fundamentowe, jest na Pozytywnie Zbudowanych: zbrojenie fundamentów, na co zwrócić uwagę.

Otulina: ile betonu ma być pod prętem i nad nim

Otulina to warstwa betonu, która oddziela pręt od gruntu, od szalunku i od powierzchni płyty. Wartość bierze się z projektu, a jej rola jest podwójna: beton przenosi obciążenie na stal tylko wtedy, gdy naprawdę ją obejmuje, i tylko wtedy chroni ją przed korozją.

Najwięcej problemów robi otulina od spodu, bo po siatce chodzą ludzie, a beton wjeżdża na nią wężem od pompy. Pręt raz dociśnięty butem do podłoża już się z niego nie podniesie, a świeży beton go nie uniesie: w tym miejscu otuliny po prostu nie będzie. Skutku nie widać ani w dniu betonowania, ani rok później - za cienka otulina obniża wytrzymałość i skraca życie stali w płycie. Ile podpórek to jest „wystarczająco” i czego pod zbrojenie nie wkładać, rozpisuję w tekście o dystansach do zbrojenia.

Skoro pod naszymi płytami nie ma betonu podkładowego, otulinę od spodu robimy grubszą: 6 cm. Z boku pilnujemy odsunięcia od szalunku, a od góry ma decydować niwelator, nie oko. Stąd bierze się też różnica, o której warto wiedzieć zawczasu: płyta wychodzi średnio 2-3 cm grubsza niż na projekcie, bo grubego kruszywa w podbudowie nie da się zniwelować co do centymetra. Grubsza jest zawsze od spodu, nigdy od góry: górę trzymamy na rzędnej z projektu, a poniżej rzędnej spodu nigdzie nie schodzimy. Płyta nie może być nigdzie cieńsza, niż zaprojektował konstruktor.

Dlaczego stal tniemy i gniemy u siebie

Pręt zbrojeniowy kupuje się w jednej handlowej długości: 12 m. Wszystko, co ma być krótsze albo wygięte, ktoś musi pociąć i wygiąć - i tu przebiega różnica między budowami. Klasyczny wariant to cięcie i gięcie na działce, przy stercie prętów, w błocie, z agregatem i giętarką. Nasz wariant to własny zakład prefabrykacji stali: zbrojenie przyjeżdża na budowę pocięte, a elementy gięte docierają gotowe do zamontowania, zamiast powstawać na terenie budowy. To przyspiesza wykonanie płyty i pozwala nam lepiej kontrolować jakość.

Nie robimy przy tym dodatkowych łączeń, których nie ma w projekcie: element ma mieć długość z zestawienia, a nie taką, jaka akurat wygodnie wyszła z cięcia. Więcej o tym, co dokładnie przyjeżdża na budowę gotowe i co to zmienia na placu, piszę w tekście o gotowym zbrojeniu płyty fundamentowej. Cały nasz zakres na budowie, punkt po punkcie, jest opisany w standardzie wykonania.

Ile stali idzie na płytę i skąd to wiadomo

Pytanie o kilogramy zbrojenia na metr kwadratowy wraca regularnie, a uczciwa odpowiedź brzmi: to jest w Twoim projekcie, nie w cenniku wykonawcy. Ilość stali wynika z rozpiętości między podporami, obciążeń z góry, warunków gruntowych i grubości płyty, więc dwa domy o tej samej powierzchni potrafią się pod tym względem różnić bardzo wyraźnie: w jednym są dwa słupy i duży taras, w drugim nie ma ani jednego.

Jeżeli masz już projekt konstrukcyjny, policzysz to sam w kilka minut. W zestawieniu stali każda pozycja ma średnicę, długość i liczbę sztuk, a na końcu jest masa całkowita. Podziel tę masę przez powierzchnię płyty i masz swoje kilogramy na metr kwadratowy - liczbę policzoną dla Twojego domu, a nie średnią z internetu. Jeżeli projektu jeszcze nie masz, żadna liczba, którą ktoś Ci teraz poda, nie będzie o Twojej płycie.

Warto natomiast wiedzieć, co tę ilość podnosi. Belki pod ścianami nośnymi i wzmocnienia zjadają wyraźnie więcej stali niż sama siatka. Druga siatka to nie jest dopłata do pierwszej, tylko kolejna pełna warstwa. I wreszcie zakłady: w każdym miejscu, gdzie dwa pręty muszą się połączyć, kilkadziesiąt centymetrów stali pracuje tylko na to połączenie. Przy dużych płytach idzie w to spory procent zamówionej masy i to jest jeden z powodów, dla których wolimy siatkę wiązaną z prętów od gotowych arkuszy.

Jest jeszcze jedna rzecz, której w zestawieniu nie zobaczysz, a która robi różnicę w koszcie. Zbrojenie to nie tylko to, co jest wpisane w projekcie, ale też to, co wynika z rozkroju stali: pręty są zawsze 12-metrowe, tniemy je tak, żeby było oszczędnie, ale odpad przy tym zawsze zostaje i trzeba go kupić razem z resztą. Nie da się zamówić stali co do kilograma. Dlatego nawet dwie płyty o tym samym metrażu, ale innym kształcie, mogą mieć trochę inny koszt stali. Robocizna zbrojarska rośnie natomiast z tym, ile stali jest do zamontowania na budowie - i to jest cały mechanizm, bez ukrytego drugiego dna.

Zbrojenie rozproszone: co potrafi, a czego nie zastąpi

Zbrojenie rozproszone to włókna dodawane do mieszanki betonowej w betoniarni, rozłożone w całej objętości zamiast w konkretnych miejscach. W książce pisałem o nim przy płycie z betonu wodoszczelnego wprost: warto też zastosować zbrojenie rozproszone - zapobiega ono rysom skurczowym, którymi woda mogłaby dostawać się do środka.

I dokładnie tak trzeba je czytać. Włókna pracują przeciwko rysom skurczowym, czyli przeciwko temu, co dzieje się z betonem w pierwszych dniach po wylaniu. Nie przenoszą natomiast obciążeń konstrukcyjnych z domu na grunt - od tego są pręty rozłożone tam, gdzie policzył je konstruktor. W płytach pod domy jednorodzinne projektanci przewidują siatki i tak też te płyty wykonujemy; zbrojenie rozproszone bywa w projektach jako dodatek, nigdy jako zamiennik.

Decyzja należy do konstruktora, bo to on odpowiada za nośność. A jeżeli włókna mają być w mieszance, muszą być zamówione razem z betonem - na budowie nie ma jak ich dodać. Nie powiemy Ci przy tym, czy w Twojej płycie się przydadzą, bo tego nie da się rozstrzygnąć bez projektu i bez wiedzy o tym, co konstruktor przyjął na skurcz.

Przy dużych płytach skurcz betonu przestaje być drobiazgiem i rozwiązuje się go zbrojeniem, nie dodatkiem do mieszanki. Największa płyta, jaką robiliśmy, miała kilkaset metrów kwadratowych i grubo ponad 100 m³ betonu; przy takiej rozpiętości budynku poprawialiśmy projekt właśnie pod kątem skurczu, bo nie zawsze bierze go pod uwagę sam projekt konstrukcyjny. Miałem wtedy zagwozdkę, czy płytę dylatować: ze względu na wody gruntowe zdecydowaliśmy, że dylatacji nie robimy, a zamiast niej wykonaliśmy sporo dodatkowych wzmocnień w najbardziej newralgicznych miejscach. Tę płytę widzieliśmy jeszcze rok po wykonaniu: nie miała ani jednej rysy.

Pytania

Jakie zbrojenie stosuje się w płycie fundamentowej?

Najczęściej dwie siatki z prętów żebrowanych, dolna i górna, zagęszczone pasami wzdłuż ścian nośnych i uzupełnione wzmocnieniami w narożnikach oraz pod słupami. Konkretne średnice, rozstaw i wielkość oczek podaje projekt konstrukcyjny, bo zależą od rozpiętości, obciążeń i gruntu. Z rysunku wynika też, gdzie mają wyjść startery pod słupy i trzpienie.

Co ile układa się pręty zbrojeniowe w płycie?

Rozstaw jest z projektu i najczęściej podawany jako wielkość oczka siatki, na przykład 15 × 15 cm liczone od osi do osi pręta. Nie jest to wartość, którą wolno na budowie zaokrąglić w górę. Bo każde kilka centymetrów więcej to mniej stali na metr bieżący, niż policzył konstruktor, a płyta tego nie widzi w dniu betonowania, tylko po latach. My odmierzamy oczko drewnianymi przymiarami z nacięciami, żeby wymiar nie zależał od tego, kto akurat trzyma miarkę.

Ile kilogramów zbrojenia wchodzi w metr kwadratowy płyty?

Tyle, ile wynika z projektu konstrukcyjnego, i tylko stamtąd da się to odczytać. W zestawieniu stali jest masa całkowita - podziel ją przez powierzchnię płyty, a dostaniesz swoją wartość. Ilość podnoszą belki pod ścianami nośnymi, wzmocnienia, druga siatka oraz zakłady w miejscach łączenia prętów.

Czy płyta fundamentowa musi być zbrojona?

Tak. Beton przenosi ściskanie, a rozciąganie praktycznie nie, więc w zginanej płycie stal jest warunkiem, żeby ta płyta w ogóle działała jak płyta. Zbrojenie wykonuje się według projektu konstrukcyjnego, a jego wykonanie odbiera kierownik budowy i wpisuje odbiór do dziennika.

Czy zamiast wiązanej siatki można kupić gotowe siatki zbrojeniowe?

Można i bywa to stosowane, ale ma dwa skutki, których nie widać przy zamawianiu: gotowe siatki są ciężkie w układaniu, a przy ich łączeniu trzeba dawać duże zakłady, więc spora część stali pracuje na styki zamiast na płytę. Przy wiązanej siatce łatwiej też dołożyć pręt tam, gdzie projekt przewiduje wzmocnienie.

Jaką klasę stali stosuje się na zbrojenie płyty?

Klasa stali jest wpisana w projekt konstrukcyjny razem ze średnicami i to ona ma przyjechać na budowę. Jeżeli nie zgadza się z rysunkiem, nie jest to szczegół do rozstrzygnięcia na placu, tylko pytanie do konstruktora i kierownika budowy.

Kto odbiera zbrojenie przed betonowaniem?

Kierownik budowy i to jego podpis stoi pod odbiorem w dzienniku. Wykonawca powinien dać mu do ręki komplet: rysunek, po którym pracował, i dokumentację zdjęciową ułożonego zbrojenia. U nas te zdjęcia trafiają na platformę, do której masz dostęp w każdej chwili, bo po betonowaniu nikt już tego nie obejrzy.

Jeżeli chcesz wiedzieć, jak zbrojenie wygląda na tle całej płyty, warstwa po warstwie, mamy o tym osobny tekst: przekrój płyty fundamentowej. A jeżeli masz rysunki i badania gruntu i chcesz po prostu wiedzieć, ile ta płyta kosztuje u Ciebie, prześlij je przez formularz wyceny razem z miejscowością i miesiącem, w którym płyta ma powstać. Wycenę odsyłamy w 48 godzin roboczych od skompletowania zapytania.

Czytaj dalej