Wiedza

Koszt płyty fundamentowej 100 m², 70 m² i 35 m²: dlaczego mniejsza płyta jest droższa za metr

Autor: Wojciech Tracichleb 14 min czytania

Metraż to zwykle pierwsza rzecz, którą człowiek wpisuje, szukając ceny fundamentu, i to jest zrozumiałe: innej liczby na tym etapie po prostu nie ma pod ręką.

Ceny tu nie znajdziesz, bo jej uczciwie nie da się podać przed zobaczeniem rysunków i badań gruntu. Opiszę za to, jak wielkość płyty przekłada się na cenę za metr kwadratowy i skąd się bierze to, że mniejsza płyta jest za metr droższa. Będziesz wtedy wiedział, o co dopytać w każdej ofercie, którą dostaniesz.

Dlaczego nie znajdziesz tu tabelki z cenami

Cennika nie mamy, bo policzyć da się tylko konkretną płytę: z projektu, z jej wielkości i z warunków gruntowych na Twojej działce, a ceny za metr kwadratowy też u nas nie ma. Stawka, którą ktoś podaje bez rysunków i bez badań gruntu, jest liczbą z innej budowy, a Twoja płyta może z niej wyjść drożej albo taniej i z góry nie wiadomo, w którą stronę.

Ten sam problem opisywałem kiedyś w książce przy pokryciach dachowych, gdzie o cenę za metr pyta praktycznie każdy. Cena za metr kwadratowy nie jest miarodajna, ponieważ zawsze dochodzą takie elementy, których metr kwadratowy kosztuje więcej. To, ile takich elementów jest potrzebnych, zależy od danego projektu. Przy dachu są to gąsiory i dachówki szczytowe, przy płycie fundamentowej stopy pod słupy, ściana żelbetowa albo wymiana gruntu na głębokość, którą wskazał konstruktor. Płyta o tej samej powierzchni raz te pozycje ma, raz nie.

Druga pułapka porównań, którą opisuję w książce przy wyborze między płytą a ławami: należy zestawiać ze sobą koszt wszystkich działań niezbędnych do tego, abyśmy mogli zacząć murować ściany parteru. Jedna oferta może kończyć się na wylanym betonie, druga obejmować kanalizację pod płytą, tyczenie i badanie zagęszczenia. Zanim porównasz stawki, sprawdź, czy porównujesz ten sam zakres - rozpisałem to w tekście o cenie za metr kwadratowy płyty.

Dwa rodzaje kosztów w każdej płycie

Pierwsze są stałe. Mała płyta wychodzi drożej w przeliczeniu na metr kwadratowy niż duża, bo koszty stałe, jak np. transport ciężkiego sprzętu, są podobne niezależnie od wielkości płyty. Koparka musi przyjechać i odjechać tak samo przy 35, jak i przy 150 m², tak samo zagęszczarka i szalunki, które trzeba dowieźć, ustawić, a potem rozebrać i zabrać. Geodeta wytycza budynek jednakowo długo przy małym i przy dużym obrysie. A betonowanie zajmuje jeden dzień w obu przypadkach, bo o długości tego dnia decyduje organizacja pracy, a nie liczba metrów.

Widać to po tym, jak wygląda praca na działce. Ta sama koparka wjeżdża i zjeżdża, ten sam komplet szalunków trzeba ustawić i rozebrać, tak samo dowozi się ludzi. Przy mniejszej płycie krócej trwa właściwie tylko zbrojenie, bo stali jest mniej.

Drugie koszty rosną razem z metrami: beton, stal, kruszywo na podbudowę i jego dowóz, robocizna zbrojarzy, która rośnie z tym, ile stali jest do zamontowania. Tu jest tak, jak podpowiada intuicja: dwa razy większa płyta potrzebuje mniej więcej dwa razy więcej betonu.

Cena za metr kwadratowy powstaje z podzielenia obu grup przez liczbę metrów. Druga grupa dzieli się po równo, pierwsza nie dzieli się wcale, więc im mniejsza płyta, tym większy kawałek każdego metra zjadają koszty stałe. I dlatego stawka „od” z cudzej reklamy prawie zawsze jest policzona na dużej płycie - tam wypada najniżej, a firma nadal może powiedzieć, że nikogo nie oszukała.

Do kosztów stałych dolicz dojazd. Standardowo pracujemy do ok. 50 km od naszej bazy tuż obok Tarnowskich Gór i w tym zasięgu dojazd nie zmienia ceny: czy to jest dziesięć, czy pięćdziesiąt kilometrów, przyjazdów na budowę jest niewiele, bo dużo pracy wykonujemy u siebie w zakładzie. Okolice Krakowa i Wrocławia obsługujemy sporadycznie i wtedy dojazd ludzi oraz sprzętu stoi w wycenie jako osobna pozycja - podobna przy każdej wielkości płyty, więc przy małej ważąca na metr znacznie więcej.

Trzeci koszt liczy się po obwodzie, nie po powierzchni

Część roboty przy płycie nie zależy od powierzchni, tylko od długości krawędzi: szalunek stawia się po obwodzie, tak samo wykańcza się krawędź płyty, a podbudowę wykonujemy szerzej niż sama płyta. A obwód rośnie znacznie wolniej niż powierzchnia. Płyta 6 na 6 m ma 36 m² i 24 m obwodu. Płyta 12 na 12 m ma 144 m² i 48 m obwodu: powierzchnia urosła cztery razy, obwód tylko dwa. Mała płyta to prawie sama krawędź. W liczbach na metr kwadratowy wygląda to tak, że przy kwadratowej płycie 35 m² na każdy metr powierzchni wypada około 0,68 metra bieżącego krawędzi, a przy 150 m² już tylko 0,33.

To jest ta sama historia, co z gąsiorami na dachu: przy płycie zamiast nich drożej wypada krawędź.

Ten sam mechanizm dotyczy gruntu pod płytą. Po to wymieniamy grunt o 50 cm szerzej niż płyta fundamentowa, aby mieć już zapas. To nie jest przypadek jednej budowy, tylko reguła: robimy 70 cm szerzej niż oś ściany, co wychodzi mniej więcej te 50 cm poza obrys. Wtedy kruszywo da się lepiej zagęścić i podbudowa lepiej rozkłada ciężar budynku, który na niej stoi. Samej krawędzi nie da się zagęścić tak dokładnie jak środka, a przy budynku to właśnie po obwodzie jest największy nacisk, bo tam stoją ściany nośne. Ten pas biegnie dookoła, więc przy płycie 35 m² powiększa powierzchnię do wykopania i zagęszczenia o mniej więcej jedną trzecią, a przy płycie 150 m² już tylko o jakąś jedną szóstą. Na każdy metr małej płyty schodzi proporcjonalnie więcej ton kruszywa, chociaż w sumie kupujesz go mniej.

Ilość kruszywa umiesz zresztą oszacować sam, bez naszej pomocy: powierzchnia z tym zapasem poza obrys, razy grubość warstwy, którą wymieniamy, razy około 1,8 tony na metr sześcienny po zagęszczeniu. To wystarczy, żeby wiedzieć, w jakim rzędzie wielkości się poruszasz.

Robocizna wymiany i zagęszczenia, czyli koparka i zagęszczarka, jest w ofercie ujęta z góry i właśnie po to wymagamy badań geotechnicznych. Jedyną niewiadomą zostaje samo kruszywo: rozliczamy je wedle faktycznego zużycia, po cenie z faktury dostawcy, a razem z ofertą dostajesz kalkulator, w którym możesz sam poprzestawiać cenę za tonę i koszt dowozu, żeby wiedzieć, czego się na swojej budowie spodziewać. To jedyna pozycja, na którą Ty też masz wpływ: jeśli znajdziesz taniej, zamawiamy tam.

Na wymianie gruntu da się jeszcze zaoszczędzić inaczej. W przypadku domów parterowych często można wymienić grunt obwodowo. Niejednokrotnie wystarczy wymienić go po obwodzie na odpowiednią szerokość - najczęściej metr do środka budynku. Przede wszystkim jednak stosuje się to w przypadku domów parterowych, ponieważ domy piętrowe mają mniejszą powierzchnię zabudowy - jeśli wejdziemy po metrze w głąb budynku, to w środku mało co zostanie. Przy naprawdę małej płycie ten metr z każdej strony zjada prawie całą powierzchnię i oszczędność znika. Tak zrobić wolno zresztą tylko za zgodą konstruktora i kierownika budowy, którzy muszą o tym wiedzieć i to zatwierdzić, bo każda budowa jest inna; o samej decyzji piszę w tekście o wymianie gruntu.

Do tego płyta wydłużona ma więcej krawędzi niż kwadratowa o tej samej powierzchni. Dom w kształcie litery L albo wąski i długi budynek będzie miał wyższą stawkę za metr niż zwarty prostokąt o identycznym metrażu. Sam metraż z opisu projektu nie wystarczy więc nawet do przybliżonego rachunku - trzeba zobaczyć kształt obrysu.

Osobna sprawa to taras i ganek. Pod tarasem zwykle nie robi się płyty, tylko dochodzi stopa fundamentowa, czasem zagłębiona, czasem nie. To znowu jest coś, czego z opisu „dom 120 m²” nie widać, a co trzeba policzyć. Sens jest jeden: musimy mieć projekt.

Stal: pręty mają 12 metrów i tego nie da się obejść

Zbrojenie to nie jest tylko to, co stoi w projekcie. To także to, co wynika z rozkroju: pręty przyjeżdżają w kawałkach po 12 metrów i trzeba z nich wyciąć przebiegi zaprojektowane pod Twój dom. Robimy to tak, żeby było oszczędnie i żeby jak najmniej poszło na złom, ale odpad zawsze jakiś zostaje. Stali nie da się zamówić co do kilograma.

Decyduje przy tym geometria, nie sam metraż. Jeśli przebiegi ładnie dzielą dwunastometrowy pręt, wychodzi dobrze także przy małej płycie. Jeśli nie dzielą, z każdego pręta zostaje ścinek za krótki na kolejny przebieg. Na dużej płycie jest po prostu więcej różnych długości w jednym zestawieniu, więc taki ścinek ma gdzie wrócić. Dlatego nawet dwie płyty o tym samym metrażu, ale innym kształcie, mogą się różnić kosztem stali.

Dochodzą jeszcze zakładki, czyli miejsca, w których dwa pręty muszą na siebie zachodzić, żeby siatka pracowała jak jeden element. Duży procent stali idzie potem właśnie na te zakładki, a im krótsze przebiegi, tym więcej takich połączeń wypada na tę samą powierzchnię.

Zbrojenie przyjeżdża do nas na budowę pocięte z naszego zakładu prefabrykacji, a elementy gięte gotowe do zamontowania, więc rozkrój planujemy z całego zestawienia naraz, a nie pręt po pręcie na działce. Fizyki dwunastometrowego pręta to jednak nie zmienia. O tym, co daje własne cięcie stali, piszę w tekście o gotowym zbrojeniu.

35 m²: garaż, budynek gospodarczy, mały dom

Przy tej wielkości wszystkie trzy mechanizmy działają naraz. Koszty stałe rozkładają się na trzydzieści kilka metrów, obwodu na metr kwadratowy jest najwięcej z całej tej rozpiętości, a stal ma zwykle krótkie przebiegi. Płyta 35 m² kosztuje w sumie wyraźnie mniej niż płyta 150 m², ale w przeliczeniu na metr wypada najdrożej, i to nie o kilka procent.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego mała płyta wypada tak drogo na metrze: przy niej nie schodzimy ze standardu. Podbudowa 30 cm z kruszywa grubej frakcji jest ta sama i tak samo zagęszczamy ją warstwami, z protokołem z każdej warstwy i z badaniem zagęszczenia na piśmie. Kanalizację tak samo sprawdzamy próbą ciśnieniową, zanim zostanie zakryta, a betonowanie tak samo nagrywamy. Płyta 35 m² i płyta 150 m² różnią się liczbą metrów, nie sposobem roboty.

Powiem wprost: przy budynku tej wielkości najpierw sprawdź z kierownikiem budowy i konstruktorem, czy płyta fundamentowa jest tu rzeczywiście potrzebna, czy wybierasz ją z przyzwyczajenia. Bywa, że jest - na gruncie wysadzinowym albo tam, gdzie wymaga tego projekt, a bywa, że sensowniej wychodzi inne posadowienie. Zebrałem to w tekście o płycie pod garaż.

Jeśli po tej rozmowie płyta zostaje w planie, prześlij rysunki i badania geotechniczne przez formularz wyceny. Zobaczysz konkretną kwotę dla swojego budynku zamiast szacunku przepisanego z cudzej strony.

70-100 m²: parterówka i pytanie, które metry liczysz

To najczęstszy przypadek i zarazem ten, w którym najczęściej dochodzi do nieporozumienia. Kiedy ktoś pisze „płyta pod dom 70 m2”, zwykle ma na myśli powierzchnię użytkową domu z opisu projektu, a płyta jest od niej większa.

Dom parterowy o powierzchni użytkowej 100 m2 ma większą powierzchnię zabudowy niż dom piętrowy o powierzchni użytkowej 100 m2. Płyta ma niemal tyle metrów, ile powierzchnia zabudowy - niemal, bo zabudowę liczy się razem z dociepleniem ścian. Powierzchnia użytkowa nie obejmuje z kolei ani ścian, ani docieplenia, a płyta musi zmieścić się pod całym obrysem budynku, u nas jeszcze 5 cm szerzej z każdej strony, żeby ciężar rozkładał się równomiernie, a ściana stała nad wzmocnieniami zbrojenia. Pod parterówkę o 70 m² powierzchni użytkowej wychodzi więc płyta o kilkanaście metrów kwadratowych większa, a piętrowy dom o powierzchni użytkowej 100 m² potrafi stać na płycie mniejszej niż 70 m². Ile dokładnie, widać dopiero na rzucie fundamentów.

Ten sam dom o 100 m² powierzchni użytkowej, postawiony jako parterówka albo jako piętrowy, to dwie różne płyty i dwie różne stawki za metr. Dlatego pierwsze pytanie, jakie zadajemy przy wycenie, brzmi: 70 czy 100 metrów czego?

I jeszcze jedna rzecz, skoro mowa o metrach. Jeśli chcesz na czymś oszczędzić, nie kombinuj przy płycie, tylko przy domu. Zobacz: często jest tak, że to, co uważamy za niewielki dom, jest i tak większe niż duże mieszkanie. Nie musisz od razu budować 140 lub 160 m2, możesz wybudować 80 m2 i komfortowo mieszkać tak przez 5, może 10 lat. Małe nieruchomości bardzo łatwo zresztą sprzedać, bo jest na nie wielu chętnych: kto przeprowadza się z bloku do domu i ogranicza go budżet, ma zwykle do wyboru albo szeregowca, albo właśnie dom o niewielkim metrażu. Płyta pod taki dom kosztuje na metr więcej, ale w sumie mniej, a to suma schodzi z Twojego konta.

120-150 m² i więcej: gdzie stawka za metr przestaje spadać

Powyżej mniej więcej stu metrów kwadratowych koszty stałe są rozłożone na tyle metrów, że kolejne dziesięć nie robi w stawce dużej różnicy, a spadek się wypłaszcza. I od tego miejsca o cenie zaczynają decydować rzeczy, które z wielkością mają niewiele wspólnego: warunki gruntowe, głębokość wymiany gruntu i zakres z projektu konstrukcyjnego.

Rozpiętość, w której się poruszamy, jest zresztą szeroka. Najmniejsza płyta, jaką robiliśmy, miała około 40 metrów kwadratowych, największa kilkaset metrów i grubo ponad 100 metrów sześciennych betonu. Przy tej dużej poprawialiśmy nawet projekt pod kątem skurczu betonu, bo nie zawsze konstruktor bierze wszystko pod uwagę. Mieliśmy zagwozdkę, czy taką płytę dylatować; ze względu na wody gruntowe zdecydowaliśmy, że dylatacji nie robimy, za to wykonaliśmy sporo dodatkowych wzmocnień w najbardziej newralgicznych miejscach, żeby zabezpieczyć płytę przed skurczem przy tej rozpiętości budynku. Zadziałało: widzieliśmy tę płytę jeszcze rok po wykonaniu i nie miała ani jednej rysy.

Jest jeszcze jeden próg, przy którym metry działają w drugą stronę, choć dotyczy on domu, a nie płyty. Robota budowlana przy domu jednorodzinnym o powierzchni użytkowej do 300 m² idzie ze stawką 8 % VAT, razem z materiałem, który kupuje i wbudowuje wykonawca. A co, jeśli dom jest powyżej 300 m2? To znaczy, że jesteś bogaty, więc od tych dodatkowych metrów kwadratowych zapłacisz 23 % VAT. Ale tylko proporcjonalnie od tych metrów, które przekraczają 300. Przy płycie 150 m² pod dom parterowy jesteś od tego progu daleko; przy dużym domu piętrowym warto o nim pamiętać, licząc cały budżet, a nie samą płytę. Rozpisałem to szerzej w tekście o kosztach płyty.

Przy tej wielkości najwięcej zależy od gruntu, dlatego do rysunków dołóż badania geotechniczne.

Jak dostać cenę dla swojej wielkości

Do policzenia płyty potrzebujemy czterech rzeczy: rysunków jako plików, badań geotechnicznych działki, miejscowości budowy i miesiąca, w którym płyta ma powstać. Badania są wymagane, bo bez nich nie da się ocenić podbudowy ani tego, czy grunt trzeba wymieniać, a to jest zwykle największa niewiadoma całej wyceny.

Projektu konstrukcyjnego płyty mieć nie musisz. Minimum, żeby oszacować cenę, to rysunki architektoniczne; rozumiemy, że zanim zlecisz przeprojektowanie płyty, chcesz wiedzieć, ile ona pod ten dom w ogóle kosztuje. Sam projekt płyty należy do zakresu architekta adaptującego, a gdyby go nie przygotował, może go sporządzić nasz konstruktor.

Rozmawiając z wykonawcami, powiedz wprost, na jakim jesteś etapie. W książce radzę tak: możesz od razu powiedzieć, że planujesz budowę w przyszłości, jesteś na etapie wyboru projektu i prosisz o podanie orientacyjnego kosztu - nie potrzebujesz szczegółowego kosztorysu.

I jeszcze jedno na koniec, z całkiem innej strony. Niejednokrotnie to, co jako wykonawca dołożę w kosztach materiału, oszczędzę w kosztach robocizny. Podział ceny między materiał a robociznę nie jest stały i każdy wykonawca poukłada go inaczej. Dlatego jedyną liczbą, która coś dla Ciebie znaczy, jest cena całej Twojej płyty przy opisanym zakresie - nie stawka za metr i nie kwota, którą ktoś podał sąsiadowi. Co robimy w standardzie przy każdej wielkości, opisaliśmy w zakresie prac, a co dzieje się po wysłaniu zapytania - w tekście o wycenie płyty. Wycenę odsyłamy w ciągu 48 godzin w dni robocze od skompletowania zapytania, a ponad połowę w ciągu doby.

Pytania

Ile kosztuje wylanie płyty pod dom 120 m²?

Przy 120 m² koszty stałe są rozłożone na tyle metrów, że o cenie decyduje już grunt i zakres z projektu, a nie sam metraż. Dwie płyty o identycznej powierzchni potrafią się różnić ceną tylko dlatego, że pod jedną trzeba wymienić grunt, a pod drugą nie.

Ile kosztuje płyta fundamentowa pod dom 70 m²?

Najpierw trzeba ustalić, czy 70 m² to powierzchnia użytkowa domu, czy powierzchnia płyty, bo to dwie różne liczby. Koszty stałe ważą przy tej wielkości jeszcze sporo, więc stawka za metr wyjdzie wyżej niż przy parterówce ze stu kilkudziesięcioma metrami.

Ile kosztuje wylanie płyty 100 m kwadratowych?

Zależy od kształtu obrysu, gruntu i zakresu z projektu, bo sto metrów w zwartym prostokącie na nośnym gruncie i sto metrów w budynku w kształcie litery L na glinie do wymiany to dwie różne roboty. Liczba podana bez rysunków nie jest ceną, tylko liczbą z innej budowy.

Czytaj dalej